Pokaż telefon

Baza wiedzy

Jedna zabudowa, kilka imprez: harmonogram, bufor i kolizja terminów

Kalendarz sezonu buduje się z dat demontażu i montażu, nie z dat otwarcia. Pokazujemy, gdzie powstają kolizje i kiedy komplet trzeba podzielić na dwa.

Kalendarz sezonu dla jednego kompletu zabudowy buduje się z dat demontażu i montażu, a nie z dat otwarcia imprez. Na takiej osi od razu widać kolizje: miejsca, w których demontaż na jednej imprezie kończy się po rozpoczęciu montażu na drugiej. Kolizji nie da się rozwiązać transportem, tylko podziałem kompletu, wynajmem elementów albo rezygnacją z jednej imprezy.

Bufor sezonowy to liczba dni między zakończeniem demontażu na jednej imprezie a rozpoczęciem montażu na kolejnej, pomniejszona o czas przejazdu, przeładunku i ewentualnej naprawy. Jeśli wynik jest ujemny, mamy kolizję. Jeśli jest bliski zeru, mamy plan bez odporności na jakiekolwiek zakłócenie, a takie zawsze się zdarzają.

Jak zbudować oś czasu sezonu

Na jednej linii nanosi się dla każdej imprezy dwie pary dat: początek i koniec okna montażu oraz początek i koniec okna demontażu. Daty otwarcia i zamknięcia dla zwiedzających są tu bez znaczenia, bo transport ich nie dotyczy. Dopiero na tej osi widać rzeczywiste odstępy, a te bywają dużo krótsze, niż wynikałoby z kalendarza imprez.

Do każdego odstępu dopisuje się trzy wartości: czas przejazdu między obiektami, czas potrzebny na przegląd i naprawę elementów, oraz czas na przeładunek, jeśli zabudowa przechodzi przez zaplecze. Suma tych trzech to minimum, poniżej którego przejazd bezpośredni przestaje być wykonalny. Metodę liczenia wstecz od okna montażu opisujemy w tekście o kalendarzu montażu i demontażu.

Gdzie powstają kolizje

Najczęściej w dwóch miejscach. Pierwsze to imprezy o zbliżonych terminach w tej samej branży, bo organizatorzy planują je w tych samych tygodniach sezonu. Drugie to przejście między rynkiem unijnym a brytyjskim, gdzie do czasu przejazdu dochodzi przeprawa i formalności graniczne, a te mają własną zmienność.

Kolizja ma trzy rozwiązania i żadne nie jest transportowe. Podział kompletu na dwie mniejsze konfiguracje, z których każda obsługuje jedną imprezę. Wynajem zabudowy na miejscu dla imprezy o mniejszym znaczeniu. Albo rezygnacja z jednej imprezy w danym sezonie. Wybór trzeba zrobić na etapie rezerwacji powierzchni, a nie w tygodniu montażu, bo wtedy pozostaje już tylko trzeci wariant.

Ile bufora zostawić

Nie podamy liczby dni, bo zależy ona od odległości między obiektami, od tego, czy trasa przecina granicę celną, i od stanu, w jakim zabudowa schodzi z imprezy. Da się natomiast wskazać, co bufor pochłania: przeciągnięty demontaż, kolejka do bramy przy wyjeździe, przeprawa, przegląd elementów po imprezie i drobne naprawy, wreszcie kolejka do bramy przy wjeździe na kolejny obiekt. Każdy z tych elementów jest krótki, ale występują po kolei i się dodają. Mechanizm kolejki opisujemy w artykule o placu manewrowym i kolejce pojazdów.

Praktyczna zasada: bufor liczony bez rezerwy na naprawę jest fikcją, bo zabudowa po każdej imprezie wraca w gorszym stanie, niż wyjechała. Element, którego brakuje, trzeba dorobić, a to zajmuje dni, nie godziny.

Przegląd między imprezami, którego nikt nie planuje

Między jedną imprezą a drugą zabudowa powinna przejść dwie czynności: sprawdzenie kompletu wobec listy i ocenę stanu elementów. Bez pierwszej brak dwóch paneli wychodzi na jaw dopiero przy montażu na kolejnej imprezie, gdy nie ma już czasu na reakcję. Bez drugiej uszkodzony profil jedzie dalej i psuje się do końca w połowie sezonu.

Ten przegląd wymaga miejsca i kilku godzin, więc trzeba mu przypisać punkt na trasie: zaplecze w Kielcach po stronie polskiej albo magazyn w Milton Keynes po brytyjskiej, gdzie prowadzimy przyjęcie i wydanie palet, składowanie krótkoterminowe, przeładunek, przepakowanie oraz inspekcję i ratowanie ładunku.

Gdzie zabudowa czeka, a gdzie tylko przejeżdża

To osobna decyzja od harmonogramu i podejmuje się ją dla każdego odstępu z osobna. Krótki odstęp premiuje postój blisko kolejnego obiektu, długi premiuje powrót do właściciela, a odstęp średni zwykle wymaga zaplecza po tej stronie kanału, po której odbywa się kolejna impreza. Sam rachunek kosztów i ryzyka między powrotem a przechowaniem rozkładamy w artykule o sezonie targowym z Kielc na Wyspy, a warianty po ostatniej imprezie w tekście o tym, co zrobić po demontażu z zabudową.

Dokument celny w rytmie sezonu

Przy kilku przekroczeniach granicy w jednym sezonie liczy się nie tylko wybór procedury, ale i jej ważność w czasie. Dokument odprawy czasowej ma termin, a każda impreza zużywa jego kartki. Harmonogram sezonu warto więc zestawić z terminem ważności dokumentu jeszcze przed pierwszym wyjazdem, bo przedłużenie w trakcie jest trudniejsze niż zaplanowanie z góry. Zasady rozliczenia opisujemy w tekście o karnecie ATA krok po kroku.

Co przygotować przed pierwszym wyjazdem sezonu

Listę imprez z datami montażu i demontażu, nie z datami otwarcia. Objętość zabudowy w metrach ładunkowych i jej masę. Spis elementów z numerami, ten sam, którego będziesz używać przy każdym powrocie. Informację, które elementy da się wynająć na miejscu, gdyby doszło do kolizji. Oraz termin ważności dokumentu celnego. Z tym kompletem cały sezon układa się jednym planem.

Źródła

Masz kilka imprez w jednym sezonie? Prześlij listę terminów montażu i demontażu przez formularz wyceny, a zbudujemy oś czasu, wskażemy kolizje i zaproponujemy punkty postoju. Zakres obsługi opisuje strona logistyki targowej.

Najczęstsze pytania

Od czego zacząć planowanie sezonu targowego dla jednej zabudowy?
Od naniesienia na jedną oś czasu dat montażu i demontażu każdej imprezy, a nie dat otwarcia dla zwiedzających. Transport dotyczy wyłącznie tych pierwszych. Dopiero na takiej osi widać rzeczywiste odstępy między imprezami, a bywają one wielokrotnie krótsze, niż wynika z kalendarza wydarzeń publikowanego przez organizatorów.
Co zrobić, gdy demontaż jednej imprezy nachodzi na montaż kolejnej?
Transport tego nie rozwiąże, bo problem leży w kalendarzu, nie w drodze. Działają trzy rozwiązania: podział kompletu na dwie mniejsze konfiguracje, wynajem zabudowy na miejscu dla imprezy o mniejszym znaczeniu, albo rezygnacja z jednej imprezy w tym sezonie. Decyzję trzeba podjąć przy rezerwacji powierzchni, a nie w tygodniu montażu.
Czy zabudowę trzeba sprawdzać między imprezami w sezonie?
Tak, i to dwiema czynnościami: sprawdzeniem kompletu wobec spisu elementów oraz oceną stanu technicznego. Bez pierwszej brak elementu wychodzi na jaw dopiero przy montażu na kolejnej imprezie. Bez drugiej uszkodzony profil jedzie dalej i przestaje się nadawać w połowie sezonu. Przegląd wymaga miejsca i kilku godzin, więc trzeba mu wyznaczyć punkt na trasie.

Potrzebujesz transportu do UK lub odprawy celnej?

Napisz, czego potrzebujesz: odpowiada człowiek, nie automat. Zespół operacyjny dostępny 24/7.

Szczegółowa wycena ›