Umowa o handlu i współpracy między Unią a Wielką Brytanią nie daje zerowego cła automatycznie. Preferencja przysługuje tylko towarom spełniającym reguły pochodzenia i tylko wtedy, gdy importer dysponuje dowodem: oświadczeniem eksportera o pochodzeniu albo własną wiedzą popartą dokumentacją. Bez dowodu obowiązuje zwykła stawka celna.
Dwa najczęstsze nieporozumienia
Pierwsze: „mamy umowę o wolnym handlu, więc nie ma cła". Umowa znosi cło dla towarów pochodzących, a nie dla wszystkich towarów przewożonych między stronami. Drugie: „towar wyjeżdża z Unii, więc pochodzi z Unii". Miejsce wysyłki nie ma znaczenia dla pochodzenia. Te dwa błędy kosztują tyle samo: nieoczekiwany rachunek celny po stronie importera i spór o to, kto go pokryje, zwykle rozstrzygany dopiero przez treść kontraktu.
Jak ustala się pochodzenie
Reguły są towarowe: dla każdej pozycji taryfowej umowa wskazuje warunek, jaki trzeba spełnić. Najczęściej jest to zmiana klasyfikacji taryfowej wobec użytych materiałów niepochodzących, limit ich wartości albo wymóg konkretnego procesu produkcyjnego. Dlatego analiza zaczyna się od poprawnego kodu taryfowego wyrobu i listy materiałów, co opisujemy w artykule o kodzie taryfy celnej CN i HS. Umowa przewiduje też kumulację, czyli możliwość traktowania materiałów pochodzących z drugiej strony umowy jako własnych.
Jaki dowód jest potrzebny
- Oświadczenie o pochodzeniu sporządzone przez eksportera na fakturze albo innym dokumencie handlowym opisującym towar na tyle dokładnie, by dało się go zidentyfikować.
- Wiedza importera, czyli sytuacja, w której importer sam dysponuje dowodami spełnienia reguł i bierze na siebie odpowiedzialność za to twierdzenie.
- W obu wariantach dokumentację trzeba przechowywać, bo administracja może zweryfikować preferencję po odprawie, także po wielu miesiącach.
Świadectwo EUR.1 obowiązuje w handlu z krajami objętymi innymi umowami Unii i opisujemy je w tekście o świadectwie EUR.1.
Co się dzieje przy weryfikacji po odprawie
Preferencja zastosowana bez pokrycia w dokumentach nie jest błędem, który znika wraz z dostawą. Administracja celna może zwrócić się o potwierdzenie pochodzenia, a jeśli eksporter nie dostarczy dowodów, importer dopłaca cło wraz z odsetkami. To dlatego eksporter składający oświadczenie powinien mieć dokumentację produkcyjną i deklaracje dostawców uporządkowane od początku, a nie kompletować je pod presją zapytania.
Kiedy preferencja i tak się nie opłaca
Nie każdy towar ma wysoką stawkę celną. Przy niskiej stawce koszt zebrania dokumentacji pochodzenia bywa wyższy niż samo cło, zwłaszcza przy niewielkich, jednorazowych wysyłkach. Warto to policzyć, zamiast automatycznie uruchamiać procedurę. Jak w ogóle liczy się należności przywozowe, rozkładamy w artykule o tym, jak liczone jest cło, wartość celna i podatek, a kto ostatecznie płaci, w tekście o tym, kto płaci cło i VAT przy imporcie z Polski do UK.
Rola przewoźnika
Przewoźnik nie ustala pochodzenia towaru i nie może tego zrobić za nadawcę: to informacja handlowa i produkcyjna. Możemy natomiast dopilnować, żeby dokumenty pojechały komplecie, żeby opis towaru na fakturze zgadzał się ze zgłoszeniem i żeby oświadczenie o pochodzeniu w ogóle znalazło się w dokumentach, bo jego brak wychodzi zwykle dopiero po stronie brytyjskiej. Zakres formalności prowadzonych w ramach zlecenia opisuje strona odpraw celnych.
Kumulacja i towar przetworzony w Polsce
Najczęstsze pytanie brzmi: co z wyrobem złożonym w Polsce z komponentów spoza Unii. Odpowiedź zależy od reguły przypisanej konkretnej pozycji taryfowej. Czasem wystarczy, że gotowy wyrób klasyfikuje się w innej pozycji niż użyte materiały, czasem trzeba zmieścić się w limicie wartości materiałów niepochodzących, a czasem reguła wymaga wykonania określonej operacji produkcyjnej. Dlatego dwie firmy montujące pozornie podobny wyrób mogą otrzymać różne wyniki. Umowa przewiduje też kumulację: materiały pochodzące z drugiej strony umowy traktuje się przy ocenie jak własne, co bywa istotne przy podzespołach kupowanych na Wyspach i wracających tam w gotowym produkcie. Praktyczna kolejność pracy jest zawsze ta sama: najpierw poprawny kod wyrobu, potem lista materiałów z ich kodami i wartościami, potem reguła i dopiero na końcu deklaracja. Odwrotna kolejność kończy się oświadczeniem, którego nie da się obronić przy weryfikacji.
Źródła
- GOV.UK: sprawdzanie reguł pochodzenia przy handlu z Unią
- Komisja Europejska: Access2Markets, reguły pochodzenia i stawki
To informacja ogólna, nie porada celna dla konkretnego wyrobu. Chcesz wysłać towar na Wyspy i ustalić, czy przysługuje preferencja? Opisz produkt i kod taryfowy w formularzu wyceny, a przygotujemy przewóz razem z odprawą.
