Pokaż telefon

Baza wiedzy

Towar leży w magazynie: powrót do Polski, dalsza dystrybucja czy utylizacja

Trzy wyjścia, trzy różne rachunki i jeden próg wartości, który rozstrzyga. Pokazujemy, co wchodzi w koszt każdego wariantu dla towaru stojącego w Anglii i dlaczego decyzja odkładana o kwartał zwykle wypada gorzej niż każda z trzech opcji.

Towar stojący w magazynie w Anglii ma trzy wyjścia: powrót do Polski, dalszą dystrybucję na rynku brytyjskim albo utylizację z potwierdzeniem zniszczenia. Wyboru nie rozstrzyga sentyment, tylko wartość jednostkowa zestawiona z kosztem każdego wariantu. Czwarta możliwość, czyli dalsze leżenie, jest najczęściej najdroższa.

Próg wartości to poziom, poniżej którego koszt sprowadzenia towaru z powrotem przewyższa wartość, jaką ten towar jeszcze ma. Nie da się go podać jedną liczbą dla wszystkich, bo zależy od wagi, objętości, stanu i kanału sprzedaży. Da się go natomiast policzyć dla konkretnej partii w kilkanaście minut, mając cztery dane.

Wariant pierwszy: powrót do Polski

W koszcie mieści się fracht powrotny liczony od zajętej przestrzeni, przygotowanie towaru do drogi, czyli często nowe nośniki i ponowne zabezpieczenie, oraz formalności celne po stronie wywozowej i przywozowej. Ostatni element bywa niedoszacowany: przy towarze wywiezionym wcześniej z Unii może wchodzić w grę ulga dla towarów powracających, ale ma ona warunki, które trzeba spełnić dokumentacyjnie. Ścieżkę opisujemy w tekście o zwrotach towarów z UK do UE. Powrót ma sens przy towarze o wysokiej wartości jednostkowej i przy asortymencie, który da się jeszcze sprzedać w kraju.

Wariant drugi: dalsza dystrybucja na rynku brytyjskim

Najtańszy transportowo, bo towar jest już na miejscu i został odprawiony. Koszt to wydania z magazynu, dowóz do odbiorców i ewentualne dostosowanie jednostek ładunkowych do wymagań brytyjskiego przyjmującego. Wariant wymaga jednak czegoś, czego magazyn nie dostarczy: kanału sprzedaży. Jeśli towar leży dlatego, że nie miał komu pójść, dystrybucja nie jest rozwiązaniem, tylko odroczeniem. Jeśli natomiast leży dlatego, że skończył się sezon albo odpadł jeden odbiorca, zwykle jest to najlepsza z trzech opcji.

Wariant trzeci: utylizacja z potwierdzeniem zniszczenia

Wybierany, gdy towar nie nadaje się do obrotu albo gdy koszt każdego innego wyjścia przewyższa jego wartość. Kluczowy jest tu dokument: potwierdzenie zniszczenia bywa potrzebne wobec ubezpieczyciela, wobec właściciela marki i wobec własnej księgowości. Sam przebieg usługi opisujemy w tekście o certyfikowanej utylizacji towarów odrzuconych. Utylizacja nie jest porażką, tylko zamknięciem pozycji: koszt jest jednorazowy i policzalny, w odróżnieniu od kosztu leżenia.

Czwarty wariant, którego nikt nie wybiera świadomie

Leżenie dalej. Nie wymaga decyzji, nie wymaga rozmowy z nikim i nie boli w danym miesiącu, więc wygrywa domyślnie. Po roku okazuje się, że suma opłat za składowanie przekroczyła wartość towaru, a sam towar jest w gorszym stanie niż był, bo opakowania płowieją, terminy się skracają, a asortyment wychodzi z sezonu. Mechanikę narastania kosztu opisujemy w tekście o tym, jak długo towar może stać w magazynie.

Cztery dane, które wystarczą do policzenia wariantów

Liczba palet i ich wymiary, bo od tego zależy fracht powrotny. Waga, bo wpływa i na fracht, i na koszt utylizacji. Realna dzisiejsza wartość handlowa partii, a nie wartość z faktury zakupu. Stan towaru, czyli czy jest pełnowartościowy, czy wymaga selekcji. Mając te cztery pozycje, zestawiamy trzy warianty w jednej tabeli i pokazujemy, gdzie leży próg. Struktura kosztu magazynowego, którą trzeba dołożyć po stronie leżenia, opisana jest w tekście o rozliczeniu pallet-in i pallet-out.

Czy da się rozdzielić partię między warianty

Tak i zwykle właśnie to wychodzi najlepiej. Rzadko cała partia zasługuje na to samo zakończenie: część asortymentu wraca, część idzie do sprzedaży lokalnie, a resztki idą do utylizacji. Rozdzielenie wymaga przeglądu i ewidencji pul, co opisujemy w tekście o filtrowaniu ładunku. Koszt takiego przeglądu jest zwykle niższy niż różnica między najlepszym a najgorszym wariantem zastosowanym do całości.

Kiedy postawić to pytanie

W dniu, w którym mija pierwotnie zakładany horyzont składowania, a nie w dniu, w którym rachunek zaczyna przeszkadzać. Firmy, które nie mają magazynu na Wyspach, stają przed podobnym wyborem w gorszych warunkach, bo dochodzi im presja czasu; opisujemy to w tekście o niesprzedanym towarze w UK. Posiadanie magazynu daje komfort spokojnej decyzji, pod warunkiem że ktoś ją w ogóle podejmie.

Czego nie liczyć w tym rachunku

Nie licz ceny zakupu ani kosztu wyprodukowania partii, bo te pieniądze już wyszły i nie wrócą przy żadnym z trzech wariantów. Rachunek dotyczy wyłącznie przyszłych wydatków i przyszłych wpływów. Wiemy, że to trudne, bo najczęstszym argumentem za powrotem towaru jest zdanie o tym, ile za niego zapłacono. Właśnie ten argument prowadzi zwykle do najdroższego wyjścia, czyli do przewiezienia przez pół Europy towaru, którego i tak nikt nie kupi.

Masz partię, która stoi w Anglii bez planu? Podaj cztery dane przez formularz wyceny, a zestawimy warianty. Zakres usług opisuje strona magazyn Milton Keynes.

Najczęstsze pytania

Kiedy powrót towaru do Polski przestaje się opłacać?
Poniżej progu, na którym koszt frachtu powrotnego, przygotowania towaru do drogi i formalności celnych przewyższa realną dzisiejszą wartość partii. Progu nie da się podać jedną liczbą dla wszystkich, ale da się go policzyć dla konkretnego ładunku, mając liczbę palet, wagę, wartość i stan towaru.
Czy da się rozdzielić partię między różne warianty?
Tak i zwykle właśnie to wychodzi najlepiej. Rzadko cała partia zasługuje na to samo zakończenie: część asortymentu wraca do Polski, część idzie do sprzedaży lokalnej, a resztki do utylizacji. Rozdzielenie wymaga przeglądu i ewidencji pul, ale zwykle kosztuje mniej niż różnica między wariantami.
Jak długo można odkładać decyzję?
Formalnie tak długo, jak długo płacisz za składowanie. Praktycznie do dnia, w którym mija pierwotnie zakładany horyzont: po nim koszt narasta, a towar traci na wartości, bo opakowania płowieją, terminy się skracają, a asortyment wychodzi z sezonu. Odkładanie decyzji jest zwykle najdroższym wariantem.

Potrzebujesz transportu do UK lub odprawy celnej?

Napisz, czego potrzebujesz: odpowiada człowiek, nie automat. Zespół operacyjny dostępny 24/7.

Szczegółowa wycena ›