Bez świadectwa zdrowia (SPS) i wcześniejszej prenotyfikacji ładunek pochodzenia zwierzęcego lub roślinnego zostaje zatrzymany na granicznym punkcie kontroli, na przykład we francuskim SIVEP albo w brytyjskim modelu BTOM. Konsekwencją bywa przestój w chłodni, zawrócenie przesyłki, a przy towarze psującym się jego zniszczenie na koszt firmy.
Co uruchamia kontrolę weterynaryjno-fitosanitarną
Produkty pochodzenia zwierzęcego (mięso, nabiał, ryby), rośliny, świeże owoce i warzywa oraz wybrane produkty złożone podlegają kontroli sanitarnej i fitosanitarnej na wjeździe do Unii i do Wielkiej Brytanii. Zanim auto dojedzie do granicy, przesyłka musi być zapowiedziana w systemie (prenotyfikacja) i mieć komplet dokumentów: świadectwo zdrowia podpisane przez urzędowego lekarza lub inspektora kraju wywozu, właściwe kody towaru i dane odbiorcy. Brak choćby jednego elementu oznacza, że system nie wpuści przesyłki do dalszej odprawy.
Zatrzymanie, zawrócenie, zniszczenie
Na punkcie kontroli granicznej brak świadectwa lub prenotyfikacji nie kończy się pouczeniem. Ładunek trafia do strefy kontroli i czeka, a to znaczy postój auta, opłaty za miejsce, często wymuszone przechowanie w chłodni. Jeśli dokumentów nie da się uzupełnić, przesyłka zostaje zawrócona do nadawcy albo, przy towarze psującym się i niedopuszczonym, przeznaczona do zniszczenia. Rachunek za chłodnię, składowanie, utylizację i przestój idzie w stronę zlecającego transport, bo to jego towar utknął. Wartość samego ładunku często przepada w całości.
SIVEP i BTOM: dwa reżimy, ta sama zasada
Przy wjeździe do Francji weterynaryjno-fitosanitarna odprawa graniczna odbywa się w SIVEP, a jego zasady opisujemy w artykule o francuskich kontrolach weterynaryjnych na granicy. Przy imporcie do Wielkiej Brytanii obowiązuje model BTOM z kategoriami ryzyka, który rozkładamy w tekście o kontrolach SPS przy imporcie żywności i roślin do GB. Reżimy różnią się szczegółami, ale zasada jest wspólna: bez prawidłowego świadectwa i zapowiedzi towar nie przechodzi. Więcej o wymaganiach dokumentowych znajdziesz na naszej stronie procedur granicznych.
Świadectwo a prenotyfikacja: dwa różne obowiązki
Te dwie rzeczy mylą się najczęściej, bo obie „załatwia się przed granicą". Świadectwo zdrowia to dokument wystawiany przez urzędowego lekarza weterynarii albo inspektora ochrony roślin w kraju wywozu; potwierdza stan towaru w chwili kontroli u nadawcy. Prenotyfikacja to zgłoszenie przesyłki w systemie kraju przywozu z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby graniczny punkt kontroli wiedział, co i kiedy przyjedzie. Jedno bez drugiego nie działa: świadectwo bez zapowiedzi zostawia przesyłkę poza kolejką kontroli, a zapowiedź bez świadectwa nie ma czego potwierdzać. Za każdy z tych elementów odpowiada zwykle kto inny, dlatego przy każdym zleceniu ustalamy imiennie, kto się czym zajmuje.
Drobnica: jeden brak, całe auto stoi
Przy przewozie całopojazdowym problem dotyczy jednego klienta i jednego ładunku. Przy drobnicy sytuacja wygląda inaczej: towar wrażliwy jednego nadawcy zatrzymuje auto, na którym jadą przesyłki kilku innych firm. Dlatego przy ładunkach podlegających kontroli SPS przyjmujemy zlecenie dopiero wtedy, gdy dokumenty są kompletne, i nie dokładamy takiego towaru „na próbę". To nie nadmierna ostrożność, tylko jedyny sposób, żeby terminy pozostałych przesyłek na tym samym aucie pozostały realne.
Jak pilnujemy świadectw, zanim auto ruszy
U nas komplet dokumentów sanitarnych powstaje przed załadunkiem, nie na parkingu przed granicą. Sprawdzamy, czy towar w ogóle podlega kontroli SPS, kto po stronie wywozu wystawia świadectwo zdrowia i czy zdąży na termin. Prenotyfikację składamy z wyprzedzeniem, a dane w zgłoszeniu zestawiamy z tymi w świadectwie i na fakturze, żeby nie rozjechały się na kontroli. Odprawę organizujemy i prowadzimy w ramach zlecenia, we współpracy ze stałymi agencjami celnymi, więc weterynaria, fitosanitaria i cło idą jedną ręką. Jeśli planujesz przewóz towaru wrażliwego, napisz do nas, zanim ustalisz datę załadunku.
