Żywność sprzedawana w Wielkiej Brytanii musi mieć etykietę zgodną z brytyjskimi przepisami o informacji o żywności: nazwę, składniki z wyróżnionymi alergenami, daty, dane podmiotu FBO z adresem w UK i pozostałe elementy obowiązkowe. W magazynie Milton Keynes uzupełniamy i poprawiamy etykiety już po przyjeździe towaru: relabeling, dodruk i przepak, zanim partia pojedzie do odbiorcy.
Co musi być na etykiecie żywności w UK?
Katalog jest dłuższy, niż się wydaje: nazwa produktu, lista składników z alergenami wyróżnionymi w składzie, ilość netto, daty przydatności, warunki przechowywania, dane podmiotu odpowiedzialnego (FBO) z adresem w Wielkiej Brytanii lub Irlandii Północnej, a przy części produktów kraj pochodzenia i informacja żywieniowa. Dla towaru z Polski najczęstszy brak to właśnie brytyjski adres FBO i angielska wersja składu. Szczegóły wymogu adresowego opisujemy w artykule o etykietach żywności w eksporcie do UK.
Kogo dotyczy Natasha's Law?
Zasada PPDS dotyczy żywności pakowanej w tym samym miejscu, w którym jest oferowana konsumentowi: kanapki pakowane w lokalu, sałatki, wypieki w opakowaniu. Od 1 października 2021 taka żywność musi mieć etykietę z nazwą i pełną listą składników, w której alergeny są wyraźnie wyróżnione. Dla polskiego eksportera znaczenie jest pośrednie, ale realne: brytyjscy odbiorcy gastronomiczni i sieciowi wymagają od dostawców kompletnych danych o składzie i alergenach, bo bez nich sami nie wykonają swoich obowiązków. Braki w specyfikacji wracają więc do dostawcy jako wstrzymane zamówienia.
Jak wygląda relabeling w Milton Keynes?
- Odbiorca lub eksporter przekazuje zatwierdzony wzór etykiety: skład EN, alergeny, adres FBO, kody.
- Weryfikujemy wzór ze specyfikacją partii: daty, numery partii, gramatura.
- Drukujemy etykiety i naklejamy je na opakowania jednostkowe lub zbiorcze.
- Przy zmianie opakowań robimy pełny przepak z zachowaniem rozdziału i higieny.
- Partia wraca do strefy wydań z dokumentacją wykonanej operacji.
Technikę oznaczeń logistycznych GS1 i SSCC, używanych przy dostawach do sieci, opisujemy w artykule o etykietowaniu i kodach GS1 w UK.
Dlaczego poprawiać etykiety w UK, a nie w Polsce?
Bo wymogi bywają znane za późno. Sieć potrafi doprecyzować format etykiety po wysyłce, tłumaczenie składu wraca z uwagami, a druk nowej partii opakowań w Polsce trwałby tygodnie. Relabeling w Milton Keynes pozwala dostosować towar w dzień lub dwa, bez zawracania go przez kanał La Manche. Z tej samej operacji korzystają sklepy polonijne, o których piszemy w artykule o polskiej żywności paczkowanej w sklepach w UK.
Najczęstsze błędy etykiet z Polski
W praktyce magazynowej te same braki wracają regularnie:
- Brak adresu FBO w Wielkiej Brytanii lub Irlandii Północnej; sam adres producenta w Polsce nie wystarcza.
- Skład wyłącznie po polsku albo tłumaczenie bez wyróżnienia alergenów w tekście składu.
- Alergeny wymienione w osobnej ramce zamiast wyróżnienia w liście składników, czego wymagają przepisy.
- Nieczytelne lub przeklejone daty przydatności, które sieć traktuje jak brak daty.
- Etykieta zasłaniająca obowiązkowe informacje oryginalnego opakowania.
Każdy z tych braków potrafi zatrzymać dostawę u odbiorcy, a wszystkie da się naprawić w magazynie przed wysyłką do sieci: to jest właśnie rola relabelingu.
Etykieta konsumencka a etykieta logistyczna
Na opakowaniu pracują dwie warstwy oznaczeń i warto ich nie mylić. Etykieta konsumencka, o której mówi FIC i Natasha's Law, opisuje produkt: skład, alergeny, daty, adres FBO. Etykieta logistyczna opisuje jednostkę wysyłkową: kody GS1, numer SSCC palety, dane partii dla systemów magazynowych odbiorcy. Sieci wymagają obu warstw naraz i każda ma inne reguły; brak którejkolwiek kończy się tak samo, czyli odmową przyjęcia. W Milton Keynes uzupełniamy obie: konsumencką na opakowaniach jednostkowych i logistyczną na kartonach oraz paletach, zgodnie ze specyfikacją konkretnego odbiorcy.
Mały słowniczek etykietowy
Kilka skrótów, które wracają w każdej rozmowie o etykietach żywności na rynek brytyjski. FIC: przepisy o informacji o żywności dla konsumentów, podstawa całego katalogu obowiązkowych elementów etykiety. PPDS: żywność pakowana do sprzedaży bezpośredniej, objęta zasadą Natasha's Law. FBO: podmiot odpowiedzialny za żywność, którego dane z brytyjskim adresem muszą znaleźć się na etykiecie. Lista 14 alergenów: katalog składników, które w liście składu muszą być wyróżnione, od glutenu i mleka po łubin i mięczaki. Relabeling: uzupełnienie lub wymiana etykiet po przyjeździe towaru, wykonywane w magazynie zamiast w zakładzie produkcyjnym. Znajomość tych pięciu pojęć wystarcza, żeby rozmowa ze specyfikacją brytyjskiego odbiorcy przestała brzmieć jak obcy język.
Źródła
Twoja żywność potrzebuje brytyjskich etykiet? Napisz przez formularz kontaktowy, a przygotujemy relabeling i przepak w magazynie Milton Keynes.
