Pokaż telefon

Baza wiedzy

Etykietowanie żywności na rynek UK: FIC, Natasha's Law i przepak w Milton Keynes

Etykieta potrafi zatrzymać dostawę żywności skuteczniej niż granica. Wyjaśniamy brytyjskie wymogi informacyjne FIC, zasadę Natasha's Law dla żywności pakowanej do sprzedaży bezpośredniej i to, jak robimy relabeling w Milton Keynes.

Żywność sprzedawana w Wielkiej Brytanii musi mieć etykietę zgodną z brytyjskimi przepisami o informacji o żywności: nazwę, składniki z wyróżnionymi alergenami, daty, dane podmiotu FBO z adresem w UK i pozostałe elementy obowiązkowe. W magazynie Milton Keynes uzupełniamy i poprawiamy etykiety już po przyjeździe towaru: relabeling, dodruk i przepak, zanim partia pojedzie do odbiorcy.

FIC (Food Information to Consumers) to zbiór przepisów o obowiązkowej informacji na żywności, obowiązujący w Wielkiej Brytanii jako prawo przejęte po Brexicie i uzupełniony brytyjskimi regulacjami. Natasha's Law to potoczna nazwa zmiany obowiązującej od 1 października 2021: żywność pakowana do sprzedaży bezpośredniej (PPDS) musi mieć pełną listę składników z wyraźnie wyróżnionymi alergenami z listy 14.

Co musi być na etykiecie żywności w UK?

Katalog jest dłuższy, niż się wydaje: nazwa produktu, lista składników z alergenami wyróżnionymi w składzie, ilość netto, daty przydatności, warunki przechowywania, dane podmiotu odpowiedzialnego (FBO) z adresem w Wielkiej Brytanii lub Irlandii Północnej, a przy części produktów kraj pochodzenia i informacja żywieniowa. Dla towaru z Polski najczęstszy brak to właśnie brytyjski adres FBO i angielska wersja składu. Szczegóły wymogu adresowego opisujemy w artykule o etykietach żywności w eksporcie do UK.

Kogo dotyczy Natasha's Law?

Zasada PPDS dotyczy żywności pakowanej w tym samym miejscu, w którym jest oferowana konsumentowi: kanapki pakowane w lokalu, sałatki, wypieki w opakowaniu. Od 1 października 2021 taka żywność musi mieć etykietę z nazwą i pełną listą składników, w której alergeny są wyraźnie wyróżnione. Dla polskiego eksportera znaczenie jest pośrednie, ale realne: brytyjscy odbiorcy gastronomiczni i sieciowi wymagają od dostawców kompletnych danych o składzie i alergenach, bo bez nich sami nie wykonają swoich obowiązków. Braki w specyfikacji wracają więc do dostawcy jako wstrzymane zamówienia.

Jak wygląda relabeling w Milton Keynes?

  1. Odbiorca lub eksporter przekazuje zatwierdzony wzór etykiety: skład EN, alergeny, adres FBO, kody.
  2. Weryfikujemy wzór ze specyfikacją partii: daty, numery partii, gramatura.
  3. Drukujemy etykiety i naklejamy je na opakowania jednostkowe lub zbiorcze.
  4. Przy zmianie opakowań robimy pełny przepak z zachowaniem rozdziału i higieny.
  5. Partia wraca do strefy wydań z dokumentacją wykonanej operacji.

Technikę oznaczeń logistycznych GS1 i SSCC, używanych przy dostawach do sieci, opisujemy w artykule o etykietowaniu i kodach GS1 w UK.

Dlaczego poprawiać etykiety w UK, a nie w Polsce?

Bo wymogi bywają znane za późno. Sieć potrafi doprecyzować format etykiety po wysyłce, tłumaczenie składu wraca z uwagami, a druk nowej partii opakowań w Polsce trwałby tygodnie. Relabeling w Milton Keynes pozwala dostosować towar w dzień lub dwa, bez zawracania go przez kanał La Manche. Z tej samej operacji korzystają sklepy polonijne, o których piszemy w artykule o polskiej żywności paczkowanej w sklepach w UK.

Najczęstsze błędy etykiet z Polski

W praktyce magazynowej te same braki wracają regularnie:

  • Brak adresu FBO w Wielkiej Brytanii lub Irlandii Północnej; sam adres producenta w Polsce nie wystarcza.
  • Skład wyłącznie po polsku albo tłumaczenie bez wyróżnienia alergenów w tekście składu.
  • Alergeny wymienione w osobnej ramce zamiast wyróżnienia w liście składników, czego wymagają przepisy.
  • Nieczytelne lub przeklejone daty przydatności, które sieć traktuje jak brak daty.
  • Etykieta zasłaniająca obowiązkowe informacje oryginalnego opakowania.

Każdy z tych braków potrafi zatrzymać dostawę u odbiorcy, a wszystkie da się naprawić w magazynie przed wysyłką do sieci: to jest właśnie rola relabelingu.

Etykieta konsumencka a etykieta logistyczna

Na opakowaniu pracują dwie warstwy oznaczeń i warto ich nie mylić. Etykieta konsumencka, o której mówi FIC i Natasha's Law, opisuje produkt: skład, alergeny, daty, adres FBO. Etykieta logistyczna opisuje jednostkę wysyłkową: kody GS1, numer SSCC palety, dane partii dla systemów magazynowych odbiorcy. Sieci wymagają obu warstw naraz i każda ma inne reguły; brak którejkolwiek kończy się tak samo, czyli odmową przyjęcia. W Milton Keynes uzupełniamy obie: konsumencką na opakowaniach jednostkowych i logistyczną na kartonach oraz paletach, zgodnie ze specyfikacją konkretnego odbiorcy.

Mały słowniczek etykietowy

Kilka skrótów, które wracają w każdej rozmowie o etykietach żywności na rynek brytyjski. FIC: przepisy o informacji o żywności dla konsumentów, podstawa całego katalogu obowiązkowych elementów etykiety. PPDS: żywność pakowana do sprzedaży bezpośredniej, objęta zasadą Natasha's Law. FBO: podmiot odpowiedzialny za żywność, którego dane z brytyjskim adresem muszą znaleźć się na etykiecie. Lista 14 alergenów: katalog składników, które w liście składu muszą być wyróżnione, od glutenu i mleka po łubin i mięczaki. Relabeling: uzupełnienie lub wymiana etykiet po przyjeździe towaru, wykonywane w magazynie zamiast w zakładzie produkcyjnym. Znajomość tych pięciu pojęć wystarcza, żeby rozmowa ze specyfikacją brytyjskiego odbiorcy przestała brzmieć jak obcy język.

Źródła

Twoja żywność potrzebuje brytyjskich etykiet? Napisz przez formularz kontaktowy, a przygotujemy relabeling i przepak w magazynie Milton Keynes.

Najczęstsze pytania

Czym jest Natasha's Law i kogo dotyczy?
To potoczna nazwa przepisów obowiązujących od 1 października 2021: żywność pakowana do sprzedaży bezpośredniej (PPDS) musi mieć etykietę z nazwą i pełną listą składników z wyraźnie wyróżnionymi alergenami. Formalnie dotyczy sprzedających w UK, ale wymogi danych spływają na dostawców, także z Polski.
Czy każda etykieta żywności w UK musi mieć brytyjski adres?
Żywność wprowadzana na rynek brytyjski musi mieć na etykiecie dane podmiotu odpowiedzialnego (FBO) z adresem w Wielkiej Brytanii lub Irlandii Północnej. Sam unijny adres przestał wystarczać, co dla polskich eksporterów oznacza dodruk lub relabeling przed dostawą do odbiorcy.
Jak szybko robicie relabeling partii w Milton Keynes?
Przy zatwierdzonym wzorze etykiety typowa partia jest przerabiana w dzień lub dwa, zależnie od liczby sztuk i tego, czy zmienia się też opakowanie zbiorcze. To zwykle o tygodnie szybciej niż druk nowych opakowań w Polsce i ponowna wysyłka.
Kto odpowiada za treść etykiety: Wy czy eksporter?
Za treść odpowiada podmiot wprowadzający żywność na rynek: eksporter lub jego brytyjski odbiorca. My wykonujemy relabeling według zatwierdzonego wzoru i dokumentujemy operację; nie projektujemy składu ani deklaracji alergenów za producenta.

Potrzebujesz transportu do UK lub odprawy celnej?

Napisz, czego potrzebujesz: odpowiada człowiek, nie automat. Zespół operacyjny dostępny 24/7.

Szczegółowa wycena ›