Szczyt przedświąteczny w transporcie z Polski do Wielkiej Brytanii rozkręca się od października i kulminuje między połową listopada a połową grudnia. Popyt na przeprawy i sloty magazynowe rośnie wtedy szybciej niż podaż, więc ceny frachtu idą w górę, a wolnych terminów ubywa. Rezerwacja z wyprzedzeniem dwóch, trzech tygodni zamiast dwóch dni robi w tym okresie realną różnicę.
Skąd się bierze szczyt
Kalendarz handlowy UK spina jesienią kilka fal naraz. Sieci handlowe budują zapasy pod Black Friday i święta, e-commerce wysyła towar do magazynów wysyłkowych, a producenci domykają kontrakty przed końcem roku. Do tego dochodzą zamknięcia fabryk w okresie świątecznym, przez które część odbiorców chce mieć towar na miejscu najpóźniej w drugim tygodniu grudnia. Wszystkie te potoki jadą tymi samymi promami i przez te same porty.
Co się dzieje z promami i cenami
Przewoźnicy promowi mają stałą liczbę odejść i pokładów frachtowych. Gdy popyt przekracza podaż, dzieje się kilka rzeczy naraz: znikają miejsca na najpopularniejszych odejściach, rośnie udział droższych rezerwacji spot, a operatorzy priorytetyzują klientów kontraktowych. Do tego listopad i grudzień to na kanale i Morzu Północnym sezon sztormowy, więc pojedyncze odwołane odejście potrafi przesunąć setki zestawów na kolejne kursy. Jak działa taki efekt domina, opisaliśmy w artykule o sztormie i odwołanej przeprawie. Konkretnych cen nie podajemy, bo w szczycie zmieniają się z tygodnia na tydzień; mechanizm jest jednak co roku ten sam.
Magazyny i okna awizacji
Drugim wąskim gardłem są magazyny odbiorców. Centra dystrybucyjne sieci wydłużają w szczycie kolejki po sloty rozładunkowe, a brak awizacji potrafi cofnąć auto sprzed rampy. Nasz magazyn w Milton Keynes działa wtedy jako bufor: przyjmujemy towar przed terminem, magazynujemy i dowozimy dokładnie w umówione okno. Więcej o tym w opisie zaplecza magazynowego.
Kiedy rezerwować i jak się przygotować
- Wysyłki listopadowe i grudniowe planuj już w październiku; im bliżej świąt, tym mniej elastyczności.
- Zostaw zapas jednego, dwóch dni na przeprawę w razie sztormu, zamiast planować dostawę na styk.
- Przy drobnicy trzymaj się stałych dni konsolidacji, bo dokładanie ekstra wyjazdów w szczycie bywa niewykonalne.
- Dokumenty celne przygotuj wcześniej: kolejka w szczycie dotyczy też agencji celnych.
- Jeśli termin jest krytyczny, powiedz o tym przy rezerwacji, a nie po załadunku.
Drobnica a całe auto w szczycie
W czwartym kwartale te dwa światy zachowują się inaczej. Pełne auto konkuruje o miejsce na promie i o kierowcę, więc rezerwacja z wyprzedzeniem jest tu głównym narzędziem. Drobnica konkuruje o przestrzeń w aucie zbiorczym, które i tak wyjedzie: przesyłka czeka na najbliższy zaplanowany wyjazd liniowy, a w szczycie te wyjazdy zapełniają się szybciej i wcześniej. W praktyce oznacza to, że przy jednej czy dwóch paletach najważniejsze jest trzymanie się stałego rytmu wysyłek, a nie polowanie na okazję.
Co się dzieje, gdy odbiorca nie ma slotu
Auto dojeżdża na czas, a centrum dystrybucyjne nie ma wolnego okna rozładunkowego przez kilka dni. Zestaw z pełnym ładunkiem nie może czekać, bo ma zaplanowany powrót, więc towar trafia do magazynu w Milton Keynes i stamtąd jedzie w umówionym oknie mniejszym pojazdem. To zwykłe rozwiązanie, ale kosztuje przeładunek i dzień, dlatego w szczycie warto potwierdzić awizację, zanim towar wyjedzie z Polski, a nie kiedy jest już na promie.
Najczęstszy błąd
Planowanie grudniowej dostawy tak, jakby był marzec: jeden termin, zero zapasu, awizacja „do ustalenia". Wystarczy jedno odwołane odejście promu albo kolejka do rampy i cały łańcuch przesuwa się o kilka dni, akurat wtedy, gdy w kalendarzu nie ma już czego przesuwać. Zapas dwóch dni w listopadzie kosztuje mniej niż jeden dzień opóźnienia w połowie grudnia.
Ile trwa standardowy transport poza szczytem, opisaliśmy w artykule o czasie transportu z Polski do UK.
Planujesz wysyłki na czwarty kwartał? Zarezerwuj miejsce w naszych stałych wyjazdach zawczasu przez formularz kontaktowy albo sprawdź obsługiwane kierunki.
