Wyjazd zbiorczy działa według stałego rozkładu, a nie według stanu napełnienia naczepy. Auto z wolnym miejscem wyjeżdża w zaplanowanym terminie, bo za nim stoją potwierdzone rozładunki w Wielkiej Brytanii. Przesunięcie zdarza się z innych powodów niż pustka w naczepie i zawsze uprzedzamy o nim nadawcę.
Czy auto zbiorcze wyjeżdża, nawet gdy nie jest pełne?
Tak. Wyjazd na Wyspy jest zaplanowany z wyprzedzeniem i związany z konkretnymi datami rozładunku po stronie brytyjskiej, z rezerwacją przeprawy i z rozliczeniem czasu pracy kierowcy. Wstrzymanie takiego auta, żeby dobrać jeszcze jedną paletę, kosztowałoby więcej niż samo puste miejsce: przesunęłoby wszystkie rozładunki, wywróciło kolejny wyjazd i naraziło pozostałych nadawców. Dlatego nadawca, który zdążył na cut-off, jedzie w zapowiedzianym terminie niezależnie od tego, ilu innych klientów zgłosiło się na ten sam wyjazd.
Kiedy więc dochodzi do przesunięcia?
Znacznie częściej z powodów, które nie mają nic wspólnego z zapełnieniem naczepy:
- towar nie był gotowy na czas albo nie zgadzała się liczba palet względem awizacji,
- brakowało dokumentów potrzebnych do zgłoszenia wywozowego,
- przesyłka wymagała obsługi w hubie, na którą zabrakło już czasu przed załadunkiem,
- zakłócenie po drodze: kontrola, korek na przeprawie, pogoda,
- ładunek okazał się inny niż zgłoszony i nie zmieścił się w zaplanowanym miejscu.
Pierwsze trzy punkty leżą po stronie nadawcy i dlatego tak dużą wagę przykładamy do terminu gotowości, który opisujemy w artykule o kalendarzu wyjazdów i cut-off. Pozostałe zdarzają się rzadko, ale zdarzają się każdemu przewoźnikowi na tej trasie.
Skąd się bierze mit „przewoźnik czeka na dobicie auta"?
Z modelu, w którym wyjazdy nie są stałe, tylko organizowane pod zebrany ładunek. Wtedy rzeczywiście pierwsza paleta czeka na ostatnią, a termin dostawy jest funkcją cudzych zamówień. Stały rozkład odwraca tę zależność: to ładunek dopasowuje się do wyjazdu, a nie wyjazd do ładunku. Różnicę widać najlepiej przy potokach z zagranicy, gdzie zbiórka u kilku dostawców i tak wymaga sztywnego planu, opisanego w tekście o zbiórce u kilku dostawców jednym autem.
Czy niepełne auto oznacza wyższą cenę za moją paletę?
Nie. Warunki potwierdzone w zleceniu obowiązują niezależnie od tego, ilu nadawców ostatecznie znalazło się w aucie. Ryzyko niedopełnienia bierze na siebie przewoźnik i to jest właśnie ta część usługi, za którą odpowiada organizator transportu. Gdyby było inaczej, każda wycena drobnicy musiałaby być warunkowa, a nadawca nie mógłby niczego zaplanować. Co buduje samą wycenę, opisujemy w artykule o drobnicy i doładunkach z Polski do UK.
Czekać na kolejny wyjazd czy dopłacić do auta dedykowanego?
To pytanie ma sens tylko wtedy, gdy termin jest naprawdę sztywny: linia produkcyjna stoi, otwarcie sklepu jest wyznaczone, ekipa montażowa czeka na miejscu. Wtedy porównujemy trzy warianty i mówimy wprost, który z nich ma szanse dowieźć towar na czas:
- najbliższy wyjazd zbiorczy - najtańszy sposób przewozu jednej lub kilku palet, z terminem wynikającym z kalendarza,
- ekspres - przesyłka jedzie bez przeładunków, od 24 h, sensowny przy pilnych i niewielkich ładunkach,
- auto dedykowane FTL - pełna kontrola nad terminem i trasą, uzasadniona przy dużej partii albo bardzo krótkim oknie dostawy.
Wybór między drobnicą a całym autem rozkładamy na czynniki w artykule FTL czy LTL. Nie namawiamy do dedykowanego na zapas: przy większości zleceń doładunek dowozi towar w terminie, a różnicę w koszcie lepiej zostawić w kieszeni.
Jak się dowiem o przesunięciu?
Od opiekuna zlecenia, w momencie, w którym my sami się o tym dowiadujemy, a nie w dniu planowanej dostawy. Zespół operacyjny pracuje w trybie całodobowym, więc informacja o zakłóceniu nie czeka do rana. Razem z komunikatem podajemy nowy termin i, jeśli jest taka możliwość, wariant awaryjny. Punkty kontrolne, w których standardowo potwierdzamy status przesyłki, opisujemy w tekście o tym, gdzie jest paleta między odbiorem a wyjazdem na Wielką Brytanię.
Co możesz zrobić, żeby zmniejszyć ryzyko przesunięcia
Trzy rzeczy dają największy efekt. Po pierwsze, zgłaszaj przesyłkę z wyprzedzeniem, a nie w dniu gotowości: rezerwacja miejsca to najprostsze zabezpieczenie terminu. Po drugie, podawaj realne wymiary i wagi, bo paleta wyższa od zgłoszonej potrafi nie zmieścić się w zaplanowanym miejscu i wypaść z załadunku. Po trzecie, przygotuj dokumenty razem z towarem, nie po jego odbiorze. Przy potokach powtarzalnych warto ustawić stały rytm zgłoszeń, o którym piszemy w artykule o drobnicy LTL ze stałymi wyjazdami.
Masz paletę z terminem, który nie znosi przesunięć? Opisz sytuację w formularzu wyceny, a powiemy wprost, czy dowozi ją najbliższy wyjazd zbiorczy, czy potrzebny jest inny wariant. Ofertę drobnicy zbiera strona drobnica grupowa LTL.
