Pokaż telefon

Baza wiedzy

Oględziny maszyny przed odbiorem z placu aukcyjnego

Czynność transportowa, nie handlowa. Co sprawdzamy, czego świadomie nie robimy i dlaczego zdjęcia z placu decydują o losie późniejszej reklamacji.

Oględziny przed odbiorem to nie ekspertyza techniczna, tylko udokumentowanie stanu, w jakim maszyna stoi na placu, zanim wjedzie na nasz środek transportu. Robimy zdjęcia, spisujemy widoczne uszkodzenia i braki oraz sprawdzamy to, co ma znaczenie dla przewozu: kompletność, wycieki, ogumienie i możliwość załadunku. Nie orzekamy o sprawności ani o wartości maszyny.

Oględziny przed odbiorem to czynność transportowa, nie handlowa. Ich celem jest ustalenie stanu ładunku w momencie przyjęcia do przewozu i wychwycenie tego, co zmienia sposób załadunku. Nie zastępują ekspertyzy rzeczoznawcy ani przeglądu serwisowego.

Co sprawdzamy

  • Zgodność maszyny z opisem: model, numer seryjny, obecność osprzętu wymienionego w pozycji aukcyjnej.
  • Widoczne uszkodzenia: pęknięte szyby, wgniecenia, ubytki blach, stan gąsienic albo ogumienia.
  • Wycieki i ślady po nich pod maszyną, bo decydują o tym, czy sprzęt może jechać obok innego ładunku.
  • Możliwość załadunku: czy maszyna odpala, czy hamulce nie są zablokowane, czy koła się obracają, czy da się nią kierować.
  • Kompletność drobiazgów: klucze, pilot, instrukcja, koło zapasowe, dodatkowe łyżki i elementy, które kupujący uważa za część zakupu.
  • Warunki na placu: nawierzchnia, dojazd, przestrzeń manewrowa i sprzęt do załadunku dostępny na miejscu.

Czego świadomie nie robimy

Nie wydajemy opinii o stanie technicznym, nie oceniamy przebiegu ani motogodzin, nie prowadzimy prób pod obciążeniem, nie naprawiamy i nie serwisujemy maszyn, nie wyceniamy ich wartości rynkowej. Jeżeli potrzebna jest ekspertyza, kupujący zamawia ją u rzeczoznawcy, a my dopasowujemy termin odbioru tak, żeby zdążyła się odbyć przed wywiezieniem sprzętu z placu. Rozgraniczenie jest po to, żeby nikt nie oparł decyzji zakupowej na notatce zrobionej przy okazji załadunku.

Dlaczego zdjęcia z placu decydują o reklamacji

Odpowiedzialność przewoźnika zaczyna się w chwili przyjęcia ładunku i kończy przy wydaniu. Wszystko, co wydarzyło się wcześniej, a przy maszynie z aukcji wydarzyło się dużo, musi być widoczne w dokumentacji z momentu odbioru, inaczej trafia na konto przewozu. Dlatego zdjęcia robimy przed załadunkiem, z każdej strony maszyny, z osobnymi ujęciami uszkodzeń i tabliczki znamionowej, a widoczne braki wpisujemy jako zastrzeżenia do listu przewozowego. Jak działa ten mechanizm, opisujemy w tekstach o wypełnianiu listu przewozowego CMR i o reklamacji oraz protokole szkodowym.

Sprzedaż „w stanie widzianym" i co z niej wynika

Warunki aukcji zwykle ograniczają odpowiedzialność sprzedającego za stan przedmiotu, a zakres tego ograniczenia jest zapisany w regulaminie konkretnej sprzedaży i to jego trzeba przeczytać przed licytacją. Oględziny po wygranej nie cofną zakupu, ale zmieniają dwie rzeczy: pozwalają wybrać właściwy sposób załadunku i dają dowód stanu, od którego liczy się przewóz. Jeżeli maszyna okazuje się w gorszym stanie, niż zapowiadał opis, kupujący dowiaduje się o tym przed wjazdem sprzętu na naczepę, a nie po rozładunku w Polsce. Co jeszcze warto przepisać z regulaminu do zlecenia, zbiera tekst o formatach aukcji i ich wpływie na logistykę.

Kiedy oględziny zmieniają plan transportu

Najczęstsze przypadki są cztery. Maszyna nie odpala, więc zamiast wjazdu o własnych siłach potrzebna jest wciągarka albo dźwig, a to inny sprzęt i dłuższe okno na placu. Maszyna cieknie, więc wypada z doładunku i musi jechać sama albo na macie. Osprzęt jest inny niż w opisie i zmienia wymiar, przez co przejazd staje się nienormatywny. Wreszcie plac okazuje się nieutwardzony albo zastawiony i zestaw nie ma jak podjechać. Każdy z tych przypadków wychwycony na placu kosztuje godzinę; wychwycony w dniu podstawienia auta kosztuje kurs. Dobór sprzętu do konkretnej sytuacji rozkładamy w tekście o załadunku maszyny z placu aukcyjnego.

Inspekcja po drodze i po rozładunku

Oględziny na placu to pierwszy punkt, ale nie jedyny. Ładunek, który przechodzi przez magazyn, jest oglądany także przy przyjęciu i wydaniu, a przy podejrzeniu naruszenia albo uszkodzenia uruchamiamy osobną ścieżkę. Opisujemy ją w artykułach o inspekcji ładunku po naruszeniu naczepy i o ładunku uszkodzonym w magazynie. Dokumentacja z każdego z tych punktów układa się w jeden ciąg, dzięki któremu widać, gdzie stan maszyny się zmienił.

Źródła

Chcesz, żeby ktoś obejrzał maszynę przed wywiezieniem jej z placu? Napisz przez formularz kontaktowy z numerem pozycji aukcyjnej. Zobacz też inspekcję ładunków.

Najczęstsze pytania

Co obejmują oględziny maszyny przed odbiorem z placu?
Zgodność maszyny z opisem, widoczne uszkodzenia, wycieki i ślady po nich, możliwość załadunku oraz kompletność drobiazgów w rodzaju kluczy, pilota czy instrukcji. Sprawdzamy też warunki na placu: nawierzchnię, dojazd i dostępny sprzęt. Wszystko dokumentujemy zdjęciami z każdej strony maszyny, z osobnymi ujęciami uszkodzeń i tabliczki znamionowej.
Czy oględziny przed odbiorem zastępują ekspertyzę rzeczoznawcy?
Nie. To czynność transportowa, a nie handlowa: ustala stan ładunku w momencie przyjęcia do przewozu i wychwytuje to, co zmienia sposób załadunku. Nie wydajemy opinii o stanie technicznym, nie oceniamy motogodzin, nie prowadzimy prób pod obciążeniem i nie naprawiamy maszyn. Jeżeli potrzebna jest ekspertyza, kupujący zamawia ją u rzeczoznawcy.
Po co fotografować maszynę przed wjazdem na naczepę?
Bo odpowiedzialność przewoźnika zaczyna się w chwili przyjęcia ładunku. Wszystko, co wydarzyło się wcześniej, musi być widoczne w dokumentacji z momentu odbioru, inaczej trafia na konto przewozu. Zdjęcia z placu razem z zastrzeżeniami wpisanymi do listu przewozowego są jedynym dowodem stanu, od którego liczy się przewóz.

Potrzebujesz transportu do UK lub odprawy celnej?

Napisz, czego potrzebujesz: odpowiada człowiek, nie automat. Zespół operacyjny dostępny 24/7.

Szczegółowa wycena ›