Po uderzeniu młotka nic nie jedzie od razu. Najpierw dom aukcyjny wystawia fakturę, potem kupujący płaci, potem plac dostaje dokument zwolnienia sprzętu, i dopiero wtedy przewoźnik może podstawić auto. Od chwili przybicia ryzyko utraty i uszkodzenia zwykle przechodzi na kupującego: maszyna stoi na placu już na jego rachunek, choć fizycznie ciągle u sprzedającego.
Cztery kroki, których nie da się przestawić
- Faktura. Dom aukcyjny wystawia ją na dane podane przy rejestracji. Pomyłka w nazwie albo brak numeru VAT poprawia się teraz, nie na granicy, bo to ten dokument idzie później do zgłoszenia celnego.
- Zapłata. Sprzedający zwykle zwalnia sprzęt po zaksięgowaniu środków, a nie po zleceniu przelewu. Przelew międzynarodowy potrafi trwać dłużej, niż zakłada kalendarz odbioru.
- Dokument wydania. Nazywa się różnie — release note, collection note, gate pass — i to on, a nie faktura, otwiera bramę. Musi wskazywać osobę albo firmę uprawnioną do odbioru.
- Odbiór. Dopiero teraz ma sens podstawianie auta. Auto pod bramą bez dokumentu wydania to pusty przebieg, za który ktoś zapłaci.
Moment, w którym maszyna staje się twoim problemem
Regulaminy aukcyjne zwykle przenoszą ryzyko na kupującego z chwilą przybicia, a nie z chwilą załadunku. To znaczy, że pomiędzy licytacją a przyjazdem lawety maszyna stoi na cudzym placu, ale na rachunek kupującego. Kradzież osprzętu, uszkodzenie przy przestawianiu, wybite szyby — to ryzyko, którego umowa przewozu nie obejmuje, bo przewóz jeszcze się nie zaczął. Odpowiedzialność przewoźnika biegnie od przyjęcia towaru i kończy się na wydaniu, co opisaliśmy przy odpowiedzialności przewoźnika w CMR. Lukę przed załadunkiem domyka ubezpieczenie po stronie kupującego — o zakresie i wyłączeniach piszemy przy ubezpieczeniu cargo.
Zegar odbioru startuje od aukcji, nie od zapłaty
To jest najczęstsza pomyłka w kalendarzu. Termin uprzątnięcia placu regulamin liczy zwykle od dnia sprzedaży, a nie od dnia, w którym kupujący zdążył zapłacić. Kilka dni zwłoki w przelewie zjada więc nie czas kupującego, tylko czas przewoźnika. Co się dzieje po przekroczeniu terminu i skąd biorą się dwa różne rachunki za czekanie, opisaliśmy przy terminach odbioru z placu i opłatach za przetrzymanie.
Co powstaje przy okazji, a jest potrzebne do odprawy
Faktura aukcyjna jest dokumentem wyjściowym do ustalenia wartości celnej, ale nie całym rachunkiem — pisaliśmy o tym przy wartości celnej maszyny używanej z aukcji. Do zgłoszenia potrzebny jest jeszcze numer EORI kupującego, opis i kod taryfy maszyny oraz jej identyfikacja: marka, model, numer seryjny. Ten ostatni bywa problemem przy starszym sprzęcie i dlatego ma u nas osobny tekst o numerze seryjnym i tabliczce znamionowej. Komplet dokumentów, jakie faktycznie wydaje dom aukcyjny, rozpisaliśmy przy dokumentach maszyny kupionej na aukcji.
Kiedy warto ruszyć maszynę z placu, zanim papiery są gotowe
Zdarza się, że termin uprzątnięcia placu wypada wcześniej, niż da się domknąć formalności albo skompletować partię. Wtedy sensownym ruchem jest zdjęcie maszyny z placu i wstawienie jej do naszego magazynu w Milton Keynes na krótkie składowanie, aż dokumenty będą kompletne albo dojedzie reszta ładunku. Magazyn pracuje całodobowo, robimy tam przyjęcie i wydanie, cross-dock i konsolidację partii — procedurę opisaliśmy przy przyjęciu i wydaniu w Milton Keynes.
Czego nie podajemy
Terminów płatności, długości terminu odbioru, stawek za przetrzymanie i godzin wydań. Te dane są zmienne i podaje je regulamin konkretnej sprzedaży. Z niego potrzebujemy dwóch dat: do kiedy trzeba zapłacić i do kiedy maszyna musi zniknąć z placu.
Źródła
- GOV.UK: wywóz towarów z Wielkiej Brytanii
- GOV.UK: numer EORI
- Komisja Europejska: naliczanie należności celnych i wartość celna
Wygrałeś licytację i masz datę uprzątnięcia placu? Prześlij fakturę, dokument wydania i adres placu przez formularz wyceny, a policzymy transport i ustawimy termin. Zobacz też odprawy celne.
