Rynek Wielkiej Brytanii (Anglia, Szkocja i Walia) uznaje oznakowanie CE bezterminowo dla większości grup produktów: rząd UK ogłosił to w sierpniu 2023 r. i tak opisują to aktualne wytyczne na gov.uk. Znak UKCA pozostaje alternatywą, a obowiązkowy jest m.in. wtedy, gdy obowiązkową ocenę zgodności przeprowadziła brytyjska jednostka (approved body). Za oznakowanie odpowiada producent, za weryfikację przed sprzedażą w GB importer. Spedycja znaku nie nadaje i nie przejmie tej odpowiedzialności.
Skąd zamieszanie: UKCA miało zastąpić CE, ale plany się zmieniły
Po wyjściu z Unii Europejskiej Wielka Brytania zapowiedziała własny znak zgodności UKCA i kolejne daty, po których samo CE miało przestać wystarczać na rynku GB. Terminy przesuwano kilka razy, a eksporterzy co roku słyszeli inną wersję. W sierpniu 2023 r. rząd brytyjski ogłosił, że uznawanie oznakowania CE zostaje przedłużone bezterminowo dla większości grup produktów objętych przepisami, za które odpowiada Department for Business and Trade: dotyczy to m.in. zabawek, maszyn, sprzętu elektrycznego, kompatybilności elektromagnetycznej i urządzeń ciśnieniowych.
Dla polskiego producenta oznacza to tyle: produkt, który legalnie nosi CE i jest sprzedawany w UE, w większości przypadków może pojechać do Anglii bez drugiej certyfikacji. Ale słowo „większości" robi tu całą robotę. Część sektorów podlega innym resortom i ma odrębne zasady oraz kalendarze: wyroby medyczne, wyroby budowlane, wyposażenie morskie, produkty kolejowe, ciśnieniowe urządzenia transportowe, bezzałogowe statki powietrzne. Jeśli Twój produkt należy do takiej grupy, jedynym wiarygodnym źródłem jest aktualna strona gov.uk dla danego sektora, a nie wpis na forum sprzed dwóch lat. Jeżeli dopiero zaczynasz sprzedaż za kanałem, przeczytaj także nasz przewodnik o pierwszym eksporcie do UK dla małej firmy.
Co dziś uznaje rynek GB: cztery typowe sytuacje
| Sytuacja | Co akceptuje rynek GB | Uwagi |
|---|---|---|
| Większość grup produktów (przepisy w gestii Department for Business and Trade) | CE lub UKCA, do wyboru producenta | uznawanie CE przedłużone bezterminowo wg gov.uk |
| Obowiązkowa ocena zgodności wykonana przez brytyjską jednostkę (approved body) | tylko UKCA | certyfikat brytyjskiej jednostki nie uprawnia do naniesienia CE; do CE potrzebna jest jednostka notyfikowana w UE |
| Sektory z odrębnymi przepisami (m.in. wyroby medyczne, budowlane, morskie, kolejowe) | wg zasad sektorowych | osobne wytyczne i terminy przejściowe; sprawdzaj gov.uk dla konkretnego sektora |
| Irlandia Północna | CE wg zasad UE | samo UKCA nie wystarczy; obowiązuje reżim Windsor Framework |
Kiedy UKCA jest dziś naprawdę obowiązkowe
Trzy scenariusze, w których samo CE nie wystarczy. Pierwszy: przepisy wymagają udziału jednostki trzeciej w ocenie zgodności, a ocenę przeprowadziła jednostka brytyjska (approved body). Taki certyfikat prowadzi do UKCA, nie do CE, bo CE wymaga jednostki notyfikowanej w UE. Drugi: produkt należy do sektora, w którym brytyjskie przepisy przewidują własne wymagania i bezterminowe uznawanie CE nie obowiązuje; tu decydują wytyczne właściwego resortu. Trzeci, czysto handlowy: brytyjski odbiorca lub sieć handlowa wymaga UKCA w umowie, niezależnie od tego, co dopuszcza prawo.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by produkt nosił oba znaki, jeśli spełnia wymagania obu reżimów. Wytyczne gov.uk dopuszczają też umieszczenie znaku UKCA na etykiecie przymocowanej do produktu lub w dokumencie towarzyszącym; szczegóły i wyjątki opisuje strona „Using the UKCA marking".
Producent, importer, dystrybutor: kto za co odpowiada
- Producent przeprowadza ocenę zgodności, kompletuje dokumentację techniczną, wystawia deklarację zgodności i nanosi oznakowanie. Tego etapu nie da się delegować na przewoźnika ani agencję celną.
- Importer w GB, czyli podmiot wprowadzający towar spoza UK na rynek brytyjski, ma własne obowiązki opisane w wytycznych gov.uk: upewnia się, że producent przeprowadził właściwą procedurę i naniósł oznakowanie, przechowuje kopię deklaracji zgodności i dba o to, by jego nazwa i adres znalazły się na produkcie, opakowaniu lub w dokumentach towarzyszących.
- Dystrybutor działa z należytą starannością: nie sprzedaje produktów, o których wie, że są niezgodne.
- Sprzedaż bez brytyjskiego importera, np. wysyłka bezpośrednio do konsumenta, nie kasuje tych obowiązków, tylko przenosi je na inny podmiot w łańcuchu. Zanim wybierzesz model sprzedaży, sprawdź na gov.uk, kto w nim formalnie wprowadza towar na rynek GB.
Oznakowanie to prawo produktowe, nie odprawa celna
To rozróżnienie ratuje przed fałszywym poczuciem bezpieczeństwa. Zgłoszenie celne, kody taryfowe, EORI i GVMS to jeden reżim; zgodność produktu i znak CE lub UKCA to drugi. Towar bez wymaganego oznakowania potrafi przejść odprawę, bo zgłoszenie celne nie weryfikuje deklaracji zgodności. Problem wraca później: nadzorem rynku w GB zajmują się Office for Product Safety and Standards i lokalne Trading Standards, a ich narzędzia to wstrzymanie sprzedaży, wycofanie partii i obowiązkowe działania naprawcze. Wtedy rachunek obejmuje nie tylko utracony kontrakt, ale też składowanie, transport powrotny i ponowne etykietowanie całej partii. Same formalności graniczne opisujemy w tekstach o odprawie celnej do UK po Brexicie oraz o dokumentach wymaganych przy eksporcie do Wielkiej Brytanii.
Co spedycja może zrobić za Ciebie, a czego nie może
- Może: zorganizować transport i odprawę celną w obu kierunkach, zaplanować awizacje i obsłużyć zwroty.
- Może: fizycznie doetykietować towar w magazynie według Twoich instrukcji: nakleić dostarczone lub zatwierdzone przez Ciebie etykiety, np. z danymi brytyjskiego importera, zanim towar trafi do sieci handlowej. Tak działa nasze etykietowanie i kody GS1/SSCC w Milton Keynes.
- Może: sprawdzić przed wysyłką, według checklisty uzgodnionej z Tobą, czy na opakowaniach są wymagane oznaczenia i dane, i zatrzymać paletę, na której ich brakuje.
- Nie może: ocenić zgodności produktu z przepisami, wystawić ani podpisać deklaracji zgodności, zdecydować za Ciebie, czy właściwy jest znak CE czy UKCA.
- Nie może: przejąć odpowiedzialności producenta ani importera. Ta odpowiedzialność wynika z przepisów i nie przechodzi na przewoźnika ani magazyn razem z towarem.
Jak to prowadzimy
Jako przewoźnik drogowy wozimy towary między Polską a Wielką Brytanią i wiemy, gdzie prawo produktowe styka się z logistyką: obsługujemy odprawy celne, prowadzimy magazyny w Kielcach, Legnicy i Milton Keynes, a na życzenie klienta wykonujemy doetykietowanie i kontrolę kompletności oznaczeń według jego pisemnych wytycznych. Nie zastąpimy producenta w ocenie zgodności, ale zadbamy o to, by poprawnie oznakowany towar dojechał na czas i bez niespodzianek na granicy. Całą ścieżkę opisujemy na stronie eksport do UK, a konkretną wysyłkę omówisz przez formularz kontaktowy.
