Zmiana z europalety 1200×800 na nośnik 1200×1000 to nie jest przełożenie jeden do jednego. Powierzchnia rośnie o jedną czwartą, więc ta sama liczba kartonów układa się w mniejszą liczbę warstw i niższą jednostkę, a liczba palet w dokumentach zwykle spada. Operację robimy w naszym magazynie w Milton Keynes, przed dostawą do odbiorcy.
Dlaczego brytyjski odbiorca upiera się przy 1200×1000?
Bo tak ma zbudowany magazyn. Belka regałowa, gniazdo w automacie, szerokość korytarza i program przyjęcia towaru są zaprojektowane pod konkretny obrys, a paleta o innych wymiarach albo się nie mieści, albo mieści się z takim luzem, że blokuje sąsiednie gniazdo. Do tego dochodzi ergonomia kompletacji: przy 1200×1000 magazynier sięga po towar z krótszego boku i ma większą powierzchnię czołową. Wymóg wynika więc z infrastruktury, nie z kaprysu — i praktycznie nigdy nie da się go wynegocjować pojedynczą dostawą. Twarde wymogi przyjęcia opisujemy szerzej w tekście o wymogach paletowych sieci handlowych w UK.
Ile warstw wchodzi po zmianie formatu?
Zacznij od arytmetyki, nie od intuicji. Europaleta ma 0,96 m² powierzchni użytkowej, nośnik 1200×1000 ma 1,20 m². Iloraz to dokładnie 1,25. Jeżeli na europalecie mieściło się osiem kartonów w warstwie, na nośniku brytyjskim zmieści się dziesięć — pod warunkiem że moduł kartonu na to pozwala. To jest sedno sprawy: zysk powierzchni realizuje się tylko wtedy, gdy karton dzieli nowy obrys bez resztek. Karton o boku 400×300 mm układa się na 1200×800 idealnie (osiem sztuk) i na 1200×1000 też dobrze (dziesięć sztuk). Karton 600×400 mm daje cztery sztuki na europalecie i pięć na brytyjskiej, ale piąta wystaje albo zostawia pustkę.
Skutek dla wysokości jest odwrotnie proporcjonalny. Te same sto kartonów, które na europalecie tworzyły dwanaście i pół warstwy, na nośniku 1200×1000 tworzy dziesięć warstw. Jednostka staje się niższa i szersza, czyli stabilniejsza — środek ciężkości spada. Przy ładunku, który wcześniej ocierał się o limit wysokości przyjęcia u odbiorcy, zmiana formatu bywa sama w sobie rozwiązaniem problemu.
Co się dzieje z liczbą jednostek?
Zwykle maleje, ale nie w prostym stosunku 1,25. Cztery pełne europalety to 3,84 m2 powierzchni, czyli 3,2 palety brytyjskiej o obrysie 1,2 m2 — w praktyce wychodzą cztery jednostki, z których ostatnia jest ledwie zaczęta, albo trzy pełne plus resztka, którą trzeba gdzieś dołożyć. I tu zaczyna się problem dokumentowy: list przewozowy, lista pakowa i zgłoszenie celne mówią „4 palety", a spod naszej rampy wyjeżdżają trzy. Jak to ustawić, żeby dokumenty przetrwały operację, opisujemy osobno w tekście o przepakowaniu a dokumentach celnych. Krótka wersja: liczbę opakowań deklaruj na poziomie kartonu, a paletę traktuj jako informację uzupełniającą.
Gdzie robić operację: w Polsce czy w Anglii?
Zależy od tego, czy zmiana formatu ma sens także dla przewozu. Nośnik 1200×1000 zabiera 0,5 metra ładownego, europaleta ustawiona poprzecznie 0,4 — na całej naczepie mieści się mniej jednostek brytyjskich niż europalet, co porównujemy w tekście o tym, ile palet wchodzi na naczepę. Dlatego przy dostawie do jednego odbiorcy zwykle opłaca się wieźć towar do Anglii na europaletach, wykorzystać przestrzeń w naczepie do końca i przełożyć ładunek dopiero w magazynie w Milton Keynes, tuż przed dostawą krajową.
Odwrotnie, gdy odbiorców jest kilku i wszyscy wymagają tego samego formatu, a auto jedzie dedykowane: wtedy przełożenie u nadawcy w Polsce oszczędza jedną operację. Warunek jest jeden — nadawca musi mieć nośniki 1200×1000 na miejscu, a w Polsce to nie jest towar leżący w każdej hali.
Jak przebiega samo przekładanie
Zdejmujemy folię, rozkładamy warstwy na stole roboczym, sprawdzamy stan kartonów i liczymy sztuki. Nowa jednostka budowana jest od nowa: cięższe i pełniejsze kartony na dole, moduł dobrany tak, żeby nie było zwisu poza obrys, przekładka między warstwami tam, gdzie ładunek jest śliski. Potem owinięcie zgodnie z parametrami, które przechodzą kontrolę w centrum dystrybucyjnym, nowa etykieta logistyczna i ponowny pomiar. Całość idzie do protokołu przepakowania ze zdjęciami przed i po — bez tego nie da się później rozstrzygnąć, czy uszkodzony karton przyjechał już taki, czy powstał u nas.
Czas operacji zależy od tego, co jest w kartonach i jak równy jest moduł; jednorodna paleta z pudeł o jednym wymiarze idzie szybko, mieszanka kilkunastu indeksów potrafi zająć wielokrotność tego czasu [[DO POTWIERDZENIA — zależy od ładunku]]. Dlatego przy pierwszej dostawie prosimy o zdjęcie palety u nadawcy: z niego widać, czy operacja jest półgodzinna, czy godzinna.
Kto ponosi koszt zmiany nośnika
To kwestia umowna, nie zwyczajowa. W praktyce w większości relacji, które obsługujemy, koszt spada na dostawcę, bo to jego towar musi spełnić specyfikację przyjęcia u odbiorcy. Warto to jednak zapisać, zanim pierwsza dostawa dojedzie pod rampę: kto płaci za nośniki, kto za robociznę i co się dzieje z europaletami, które zostają po operacji. Jeżeli europalety mają wrócić do Polski, jadą jako ładunek powrotny i trzeba je ująć w saldzie — patrz tekst o kwicie paletowym.
Źródła
- EPAL: europaleta 1200×800×144 mm, masa własna około 25 kg
- EPAL: paleta EPAL 3 w formacie 1200×1000 mm
Masz odbiorcę, który wymaga innego nośnika niż ten, na którym pakujesz? Opisz ładunek w formularzu wyceny, a my policzymy, czy przełożenie opłaca się w Polsce, czy dopiero na Wyspach. Kierunek opisujemy na stronie transport do Wielkiej Brytanii.
